Biegowe małżeństwo – recenzja skarpet kompresyjnych Compressport

Słów kila o skarpetach kompresyjnych Compressport Full Socks V2.

Autorzy:
Ela i Jarek Cieśla – biegające małżeństwo. Razem startują, trenują i piszą o bieganiu. Pozytywnie, biegowo zakręceni prowadzą bloga www.biegajacemalzenstwo.pl .

Kompresja szturmem zdobyła rynek biegowy i serca wielu biegaczy. Z początku widok zawodnika w kolorowych „podkolanówkach” budził uśmiechy na wielu twarzach, obecnie na każdym biegu widzimy setki biegaczy stosujących przeróżne produkty uciskowe. Compressport jest bez wątpienia jednym z głównych sprawców tego zamieszania, a o tym jak działa przekonali się Ela i Jarek Cieśla.

Ela
Po raz pierwszy skarpety kompresyjne Compressport Full Socks V2 założyłam na trening interwałowy. Moje łydki są dość umięśnione, więc może dlatego zawsze po szybkim lub długim biegu odczuwałam ból w tych okolicach. Trochę obawiałam się, czy łydka będzie dobrze pracować w skarpecie kompresyjnej, czy ściśnięte mięśnie nie będą bolały i czy nie będzie skurczów. Otóż biegało mi się świetnie, nogi pracowały na treningu jak trzeba. Mało tego, na stopie miałam bolesny odcisk ( efekt noszenia niewygodnych butów na obcasie) kiedy założyłam skarpety, były tak miękkie, że zniwelowały ból. Strefa 3D.Dots umieszczona w czułych miejscach stopy masowała i amortyzowała ją skutecznie. Skarpety są przewiewne, a stopa nie poci się w nich nadmiernie, mimo, że włókno, z którego są uszyte wydaje się być dosyć grube. Dodatkową zaletą skarpet jest też to, że świetnie chronią ścięgno Achillesa, które tak łatwo ulega przeciążeniom. Skarpety ładnie się też prezentują, ja mam czerwone – jeden z moich ulubionych kolorów

Skarpety kompresyjne Compressport Full Socks V2 zabieram na każde długie wybieganie. Po krótszych, szybkościowych treningach wykorzystuję je do regeneracji. Ostatnio podczas treningu już po pierwszym kilometrze zaczęłam odczuwać lekki ból w okolicach kostki. Wiedziałam, że to przeciążenie po ostatnim 30 km wybieganiu. Po kilku minutach zdałam sobie sprawę, że muszę zrezygnować z treningu, aby nie pogłębić kontuzji. Wróciłam do domu. Oczywiście zastosowałam standardową procedurę biegacza – okłady z lodu i żel przeciwbólowy. Ale od czego mam skarpety! – pomyślałam. Założyłam je. Po pół godzinie miałam wrażenie, że ból jest mniejszy. Wynika to z tego, że w skarpecie mamy do czynienia z mocną kompresja w okolic stawu skokowego. Sprzęt zadziałał jak bandaż elastyczny lub kinesiotaping. Skarpety miałam na sobie około 2 godzin. Na pewno wezmę je ze sobą na kolejne zawody i założę już podczas podróży. Pomogą mi w utrzymaniu dobrego krążenia, a podczas biegu odciążą łydki, po zawodach natomiast będą regenerować naciągnięte mięśnie.

Full Socks V2 Black - Pair
Jarek
Skarpety kompresyjne Compressport Full Socks V2 są przede wszystkim bardzo dobrze dopasowane do łydki. Trzymają mięśnie w ryzach. Kiedy używam ich do biegania na dłuższych dystansach, łydki nie są obolałe. Często borykam się z problemem bardzo wrażliwych stóp, ponieważ łatwo ulegają otarciom i odparzeniom. Dodatkowa strefa kropeczek 3D.Dots dobrze masuje podeszwy moich stóp i daje uczucie lekkiej akupresury. Wcześniej na palcach tworzyły mi się odciski, nierzadko bąble w których zbierała się krew i ropa. Dzięki temu, że skarpetki Compressport są bardzo miękkie, takie sytuacje już się nie zdarzają. Kiedy wybieram się na długie wybieganie, np. powyżej 25 km, mam pewność, że wrócę w dobrej formie i bez kontuzji. Dzięki temu skupiam się tylko na bieganiu, nie jestem zestresowany – pełen komfort. A wiadomo, że „wolna” i spokojna głowa, to dla biegacza podstawa.
Jeżeli chodzi o działanie skarpet kompresyjnych Compressport warto zwrócić uwagę na to, że po intensywnym treningu nogi nie są ociężałe. Skarpety pozwalają również na lepszą regenerację. Ma to olbrzymie znaczenie dla kogoś kto tak jak ja trenuje 5 razy w tygodniu. Jeśli każde wyjście na bieg wiązałoby się z bólem i ociężałością moich mięśni, zapewne szybko zrezygnowałbym z wielu jednostek treningowych, co mogłoby doprowadzić do zniechęcenia, a być może i zaprzestania treningów. Skarpety te wpływają na przyspieszenie metabolizmu oraz mają za zadanie poprawić krążenie w mięśniach łydki, co faktycznie ma miejsce. Dzięki skarpetkom moje mięśnie szybciej i łatwiej się regenerują, a to sprawia, że kontuzje tych partii mojego ciała, omijają mnie szerokim łukiem. Mogę efektywniej trenować, bez przerw na rekonwalescencję czy też rehabilitację. I oto chodzi!
Moim zdaniem warto korzystać ze skarpet kompresyjnych nie tylko podczas samych treningów, ale również w te dni, w które nie biegamy. Założenie ich na dwie, trzy godziny zapewni nam odpowiednią i szybszą regenerację. Następnego dnia na treningu nogi są wypoczęte, a ja mogę rozkoszować się biegiem. Od kiedy biegam w skarpetach Compressport nie obawiam się kontuzji, czy też przeciążenia mięśni łydek. Moje stopy są mniej obolałe niż kiedyś, a palce odporne na bąble i odparzenia. Być może to zasługa miękkich włókien znajdujących się w tej części skarpety. Jeśli podczas biegania nie odczuwasz bólu, to jest to prawdziwy komfort dla biegacza.
Przed nami sporo startów w nowym sezonie, zamierzamy startować w skarpetach Compressport. O tym jak sprawdzają się na naszych łydkach będziemy pisać na naszym blogu www.biegajacemalzenstwo.pl . Życzcie nam powodzenia! 😉
Więcej o samej kompresji poczytacie również na www.compressport.pl .